Dlaczego przeciętny dwudziestokilkulatek ma w dupie otaczający go świat?

Centrum Warszawy, sytuacja przy jednym z wejść do metra, około godziny 14. Wracam z koleżanką z obiadu. Idziemy, rozmawiamy o jakichś błahostkach. Nagle słyszymy huk tłuczonych butelek. Odwracamy się i widzimy jak trzech osiłków bije chłopaka, który pracuje w sklepie obok. Chłopak jest chudy, niski, przerzucają nim między sobą jak piłeczką pingpongową, po kilku odbiciach wbijają w chodnik. Jeden z oprawców, który obwód szyi miał podobny do obwodu Pudziana, kopie go z całej siły w żebra. Połamane, jak nic. Biedak, którego tak masakrowali był w stanie tylko raz krzyknąć ‘ała!’ i tyle. No i co? I co?

I nic. Nikt nie zareagował, choć w pobliżu było sporo osób, większość z nich to moi równolatkowie. Tylko my dwie zwróciłyśmy uwagę. Kasia, bo tak ma na imię moja koleżanka z pracy, zaczęła się drzeć (inaczej się tego nie da określić), żeby go zostawili, bo robią mu krzywdę. Ja w tym czasie dzwoniłam na policję. Warto dodać, że Kasia jest w 6 miesiącu ciąży – cała sytuacja tak ją zdenerwowała i wytrąciła z równowagi, że w momencie zaczęła płakać. Jak się skończyło? Panowie agresorzy stwierdzili, że wystarczy popisówy na dziś i jak gdyby nigdy nic poszli do metra. Półprzytomnego chłopaka do sklepu wprowadziła koleżanka. Policja przyjechała po niedługim czasie, widziałam ich z biura, jadących w stronę, gdzie sytuacja miała miejsce.

Dlaczego przeciętny dwudziestokilkulatek ma wszystko w dupie? Dlaczego woli kliknąć lajka dla głodujących dzieci niż iść jako wolontariusz do ośrodka pomocy społecznej? Dlaczego nie reaguje, gdy biją słabszego?

Bo jest łatwiej.

A w tych czasach wolimy wszystko, co jest prostsze, łatwiejsze.

Bo lajka zobaczą znajomi i stwierdzą: a) że jest idiotą, skoro wierzy, że te lajki coś pomogą; b) powiedzą ‚ma gest, jebaniutki!’. Poza tym zanim dotrzesz do ośrodka, pobawisz się z dzieciakami, pomożesz odrobić im lekcje, przytulisz, tylko delikatnie, bo matka nigdy nie przytulała, więc dzieciak nie wie, jak to jest i zanim stamtąd wrócisz, to zejdą pewnie trzy-cztery godziny. W tym czasie mógłbyś zrobić jakiś obiad, iść na fikuśnego drinka z przyjaciółmi albo przejść pięć poziomów w Candy Crush.

Nie lubimy brzydkich rzeczy. Nie lubimy brzydkich ludzi. Nie otaczamy się takimi, bo jeszcze spieprzą nam zdjęcie na Insta. Nie lubimy tracić czasu na coś, co nie da nam konkretnych korzyści. Sama satysfakcja już nie wystarczy.

Kiedy staliśmy się egoistami, którzy przed całym światem udają altruistów, poświęcających swoje dobra dla innych?

Może lepiej nie udawać, otwarcie bądźmy egoistami, lejmy na wszystko i wszystkich!

Nie chcę wyjść na moralizatora-hipokrytę, nie mówię Wam jacy jesteście ‘nunu’, a jaka ja jestem fajna. Sama mam konto na Instragramie, lubię wyjść na drinka i czasami nie ustępuję starszym miejsca w autobusie.

Jesteśmy próżni. Zdaję sobie z tego sprawę. Jedyne, co mi przeszkadza to ta otoczka, którą się oplatamy, by tego nie pokazywać. Skoro większość spraw masz w dupie, nie rusza Cię, że koleś leje dziewczynę na przystanku autobusowym, to miej jaja, żeby to pokazać! A jak ich nie masz i próbujesz ludziom mydlić oczy, to może weź się w garść i zacznij robić coś dla innych.

A Ty, dlaczego masz wyjebane?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s