Masz dwadzieścia cztery lata i nie masz hobby. BOŻE, JAK TO?

Jesteś młodą osobą. Studiujesz, zdobywasz gorsze lub lepsze doświadczenie zawodowe, kilka lat temu wyprowadziłeś się od rodziców. Doszedłeś do wniosku, ze nawet całkiem dobrze gotujesz. Jak na człowieka, który od jakiegoś czasu posiada dowód osobisty i prawo jazdy w portfelu, może głosować na większe lub mniejsze zło, całkiem dobrze Ci się wiedzie. Jest tylko jedno ale. Nie masz żadnego hobby. Nie jarasz się flajbordem, nie jeździsz wyczynowo na rowerze, nie zbierasz ususzonych stokrotek. No kurwa nic. Jesteś płytkim człowiekiem bez fajnego zajęcia, nie brylujesz na przyjęciach, nie jarają się Tobą nastolatki, bo jesteś z tej zajebistej ekipy deskorolkarzy. Jak żyć?

To nie jest tak, ze ja nie chcę mieć hobby, bo naprawdę chcę. Od dzieciaka próbowałam znaleźć sobie zajęcie, przy którym godzina będzie minutą, a jak będę komuś o nim opowiadać, to z podjarki doigram się stanu przedzawałowego. W czasach podstawówki grałam w siatkówkę. Niestety nie udało mi się pójść w ślady Pana z mojego miasta – Wlazłego. Moja kariera zakończyła się na poziomie turniejów międzymiastowych. Kiedyś stwierdziłam, ze nauczę się grać na gitarze. Mamo, tato, kupujcie dziecku gitarę, będę nakurwiać, założę zespół i podbiję listy przebojów! No, prawie tak było. Tylko niestety nie mogłam skoordynować zmieniania chwytów z brzdękaniem w gitarę, a jako iż nie jestem nazbyt cierpliwa – gitara zakończyła swoje światowe tournée w moim pokoju. Potem było bardziej wyczynowo – chcę deskorolkę. Będę jeździć jak Tony Hawk, a imprezować jak Bam Margera. Zawsze jarałam się deskorolkowcami, dlatego tez myślałam, ze jak będę z nimi robić wypady na deskę, to na pewno mnie wszystkiego nauczą i będę tak fajna jak oni, plus liczyłam na to, ze moja podstawówkowo-gimnazjalna miłość wreszcie spojrzy na mnie z takim uczuciem, jak patrzy na swoją deskorolkę. I co? Miłość nie spojrzała, a moja umiejętność jazdy na desce sprowadza się do odpychania bez utraty równowagi. I umiem podskoczyć na wysokość jakichś 2cm, szacun!

Czy można przyjąć hipotezę, że nie mając hobby jesteś nudnym człowiekiem? To, że często się nudzę, bo akurat nie mam pomysłu na żadne zajęcie albo po prostu mi się nie chce, znaczy, że flaki z olejem mają więcej finezji i polotu niż moja skromna osoba?

Skąd pomysł na ten wpis? Mój szanowny konkubent często właśnie takiego argumentu używa, jak chcę z nim spędzić czas, a on jest zajęty. Cytując “bo Ty masz do mnie pretensje, że ja mam hobby, a Ty nie i zwyczajnie się nudzisz”. Tak, czasami się nudzę. Ale najczęściej po przyjściu pracy piorę Ci gacie, gotuję ulubiony makaron z kurczakiem i suszonymi pomidorami, uczę się, piszę pracę magisterską, a to wszystko zabiera mi większość wolnego czasu i sprawia, się kładę się styrana jak po przebiegnięciu półmaratonu (półmaraton dlatego, że po przebiegnięciu maratonu bym umarła). Może ja po prostu nie mam czasu na hobby, wstrętna małpko?

Teraz już mam. Będę pisać bloga, bo jest to fajne i wiem, że będę w tym dobra. A ludzie będą to czytać!

Reklamy

2 comments

  1. Według mnie hobby jest potrzebne dla zdrowia psychicznego. Ja potrzebuję po pracy zająć się czymś, co mi sprawia przyjemność. Wspinam się, jeżdżę w góry, czytam książki czy gram w planszówki. No nie trzeba być super gwiazdą, ale hobby to coś, co sprawia, że życie nie składa się z pracy, domu i gapienia się w kompa.

    Lubię to

    1. Zgadzam się. Dla mnie hobby to coś, co pozwala mi zapomnieć o natłoku codziennych spraw, o problemach. Siadam i zapominam o tym, że nie dokończyłam kilku spraw w pracy, że muszę zrobić zakupy. Myślę tylko o jednym i to sprawia mi przyjemność. Miło miec coś takiego.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s